Po co nam Europa? O rozbieżnych wizjach integracji.

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

To właśnie w tym miejscu uwidacznia się istotai skala problemugracji. Opisano poglądy tych, którzy zostali w największym stopniu zapamiętani, a których projekty można zaklasyfikować jako wyraz jednoznacznie partykularystyczneji uniwersalistycznej doktryny integracji. Opisano poglądy tych, którzy zostali w największym stopniu zapamiętani, a których projekty można zaklasyfikować jako wyraz jednoznacznie partykularystycznej lub jednoznacznie uniwersalistycznej doktryny integracji.

Opisano poglądy tych, którzy zostali w największym stopniu zapamiętani, a których projekty można zaklasyfikować jako wyraz jednoznacznie uniwersalistycznej doktryny integracji. Opisano poglądy tych, którzy zostali w największym stopniu zapamiętani, a których projekty można zaklasyfikować jako wyraz jednoznacznie uniwersalistycznej logiki integracji.W kolejnych rozdziałach omówiono praktyczne konsekwencje, jakie rozbieżność pomiędzy obiema logikami integracji europejskiej ma dla sposobu radzenia sobie przez Unię z głównymi, bieżącymi wyzwaniami poli­tycznymi – zacieśnianiem współpracy w dziedzinach pozostających dotychczas w gestii rządów narodowych, kwestią przyjmowania kolejnych państw człon­kowskich oraz zjawiskiem deficytu demokracji, które sygnalizuje zarówno nie­doskonałość struktur decyzyjnych UE, jak też brak wystarczającego poparcia dla procesu integracji wśród mieszkańców Europy.